18 marzec 2011 roku . Moim domem znów stał się szpital,szpital w Warszawie,dokładnych danych nie podam . Leżę tu od trzech tygodni,jestem na skraju wytrzymałości,widzę te wszystkie rurki,kable wychodzące ze mnie,ze wszystkich stron mojego wymęczonego organizmu,czuję C17H19NO3 w moich żyłach,to głównie dzięki niej jakoś się trzymam . Ty patrzysz na mnie tymi swoimi wielkimi,brązowymi oczami . Nie mówisz właściwie nic. Nie musisz,doskonale potrafimy porozumieć się bez słów . Mija jakieś dwadzieścia minut . Ja w końcu zbieram się na odwagę i wypowiadam te słowa " 'Stasieńku,mógłbyś mnie od tego odłączyć ? " Naprawdę,wtedy tego chciałam,nie obchodziło mnie to,czy da się to zrobić,czy jest to legalne czy może nie . Nie chciałam być już dla Ciebie ciężarem . Gdyby nie ja,pewnie byłbyś już w jakimś Londynie,badałbyś nasz świat,jestem pewna,że z certyfikatem Mensy i dwoma dyplomami Politechniki Warszawskiej nie miałbyś z tym problemu . Ty jednak wolałeś czuwać przy mnie,wziąłeś nawet po to wolne .
Wtedy widziałam w Twoich oczach łzy,jak nigdy wcześniej . I usłyszałam słowa,których nie było mi dane wcześniej usłyszeć . ''Gdybym to zrobił,zabiłbym swoją duszę'' . Ty mówisz o duszy ? Wierzysz w jej istnienie ? A może to obcowanie z metafizyką tak na Ciebie wpłynęło ? Nie wiem,co wtedy siedziało w Twojej głowie . Wiem jednak,że to dzięki Tobie żyję . Dzięki Tobie za kilka miesięcy znów cieszyłam się życiem,chodziłam do szkoły . Zdałam maturę . Maturę,z której dwóch części byłam zwolniona . Maturę,którą pisałam w osobnej sali,z dwoma Panami Ratownikami stojącymi przed drzwiami .
I zastanawiam się teraz,co by było,gdybyś wtedy tego nie powiedział . Czy byłabym tu,gdzie jestem,czy milion lat świetlnych stąd,ponad tą wielką mgłą ...
wpis pochodzi z mojego pamiętnika,pisanego po chorobie .
czytając tą notkę, bardzo się wzruszyłam .. mam nadzieję że już wszystko jest i będzie dobrze ;*
OdpowiedzUsuńbo narazie nie mam czasu, nadrobie to ;)
OdpowiedzUsuńPięknie napisane... :>
OdpowiedzUsuńto na pewno może zastanowić niejedną osobę,tekst jest napisany poetycko i pięknie...
OdpowiedzUsuńSzpital , z perspektywy czasu to do przeżycia
OdpowiedzUsuńwow super napisałas to :)
OdpowiedzUsuńsuper piszesz :))
OdpowiedzUsuń