środa, 6 czerwca 2012

: )

Świetnie się dzisiaj czuję . Spędziłam fantastyczny dzień z moją przyszłą szwagierką,a przede wszystkim dowiedziałam się,że z małym jest wszystko w porządku . To była wiadomość,na którą czekałam,nie ma słów,by opisać moją radość w tym momencie .

***
Piosenka na dziś to ' Gun shot ' Nicki Minaj i Beenie Mana . Utwór,który często puszczam w samochodzie na poprawę humoru . Według mnie najlepsza piosenka z albumu '' Pink friday : Roman reloaded '' . Uwielbiam obu wykonawców,chciałabym,aby kiedyś coś jeszcze razem nagrali,ponieważ ich muzyka daje niesamowitą dawkę pozytywnej energii . A,no i jamajski akcent jest genialny .

koszulki .

Obiecałam Wam pokazać 'prezenty',więc pokazuję . Na początek kilka koszulek :
i niby - bluza :

chyba nie muszę dodawać,że kocham te napisy ? : D

wtorek, 5 czerwca 2012

.

Mam dziś dużo dobrych wiadomości wśród tych wszystkich zmartwień,których ostatnio doświadczyłam . Dzisiaj odbieram z Okęcia siostrę mojego chłopaka,która przylatuje do nas na ten długi weekend . Oczywiście nie z pustymi rękami - wcześniej przelewałam kasę na jej konto,żeby kupiła mi ubrania,które upatrzyłam sobie w internecie czy magazynach modowych,a których niestety,nie mogę nabyć w Polsce . Tak jest np. z artykułami z uwielbianego przeze mnie Victoria's secret . Mimo tego,że ta marka niedługo pojawi się u nas,poprosiłam ją o zrobienie dużych zakupów dla mnie - jutro będą zdjęcia - zarówno rzeczy,jak i tych cudownych pasiastych,różowych toreb na zakupy ; )

***
Zdałam dzisiaj socjologię na 5 . Nawet nie możecie sobie wyobrazić,jak bardzo,jak cholernie się cieszę ! Profesor,mimo małej ( delikatnie mówiąc ) sympatii,jaką mnie darzy,docenił moją wiedzę i postawił mi tą piątkę . ( do mojej przyjaciółki - Widzisz,Kaśka,nawet u Pana P. może się udać ! ) Teraz muszę kończyć,bo jadę na lotnisko,a potem napewno na jakieś zakupy ; )
Przez całą drogę będę słuchać tej piosenki :

poniedziałek, 4 czerwca 2012

(...)

Od soboty czuję się fatalnie . Próbuję pogodzić się z wiadomością,którą usłyszałam od lekarza,cały czas także przypomina mi się nasza rozmowa,łzy moje i mojego chłopaka i to milczenie,kiedy nie byliśmy w stanie wypowiedzieć ani słowa .
Staram się odreagować,ale nie mam pojęcia,w jaki sposób . Siedzę w domu i kupuję coraz to nowe rzeczy przez sklepy internetowe,książki,filmy,wreszcie ubrania,sterty ubrań,w których nie wiadomo,czy będę chodzić . I znów S. będzie miał pretensje o to,że listonosz,który przynosi paczki,zna adres naszego mieszkania na pamięć ; ]

na dziś piosenka Weezy'ego,zatytułowana ' A milli',pozytywny,bujający utwór,trochę poprawiający mi nastrój,jak zresztą każdy kawałek każdego z ekipy Young Money .

niedziela, 3 czerwca 2012

marynarka

Ostatnio szukam sobie nowych kostiumów na występy . Mam na to trochę czasu,bo z powodu ciąży niezbyt często można mnie zobaczyć na scenie ; ] Dlatego kombinuję ze stylizacjami i często kupuję różne ubrania,które być może w nich wykorzystam . W piątek nabyłam czarno-białą marynarkę,która kojarzy się trochę z służbowym strojem kelnera . Tą samą miała na sobie awangardowa wokalistka Janelle Monae w jednej ze swoich sesji .
                             
Marynarka,Zara,249 zł .

piątek, 1 czerwca 2012

.

Dziś rano otrzymałam przesyłki z zakupami,które zrobiłam ostatnio w kilku sklepach internetowych . Wśród nich były dwie pary butów,jedne - granatowe szpilki Tribute od YSL,a drugie - kozaki za kolano od Louboutina . O tych drugich marzyłam jakieś 2 lata,odkładałam kasę na nie,ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć - w warszawskim butiku owego projektanta ich nie ma i kiedy zobaczyłam je na aukcji byłam WNIEBOWZIĘTA ! <3 Nie obchodzi mnie,że wg niektórych są tandetne - są kwintesencją mojego stylu i napewno wykorzystam je w wielu szalonych stylizacjach . Uważam,że wszystko zależy od doboru ubrań - również w białych kozaczkach można wyglądać z klasą,jeśli są bardzo dobrze wykonane,i,rzecz jasna,jeśli reszta ciuchów dobrana jest w nieco skromniejszej tonacji .
zdjęcia :

czwartek, 3 maja 2012

beztytułu .

Niedawno przekonałam się do pomysłu mojego chłopaka,żeby dziecko nazwać Jared . Przy okazji przekonałam się także do osoby,dzięki której S. wpadł na taki pomysł - wokalisty,Jareda Leto . ( kojarzycie,facet ma 156 lat i nadal wygląda na 20 ) Niestety,tylko do jego zewnętrznej aparycji,gdyż zespołu,którego frontmanem jest Leto,NADAL NIENAWIDZĘ . 30 Seconds to Mars działają mi na nerwy . Nie lubię pop - rocka ( choć tu akurat produkcja jest na najwyższym poziomie ) i przyznam,że wysłuchanie jednego ich kawałka przyprawiło mnie o bóle głowy . Śmiem twierdzić,że gdyby Tokio Hotel,Video czy inne tego typu kapele miały większy budżet,z pewnością dorównaliby tym panom z Ameryki . Ale nawet nie o muzykę tu chodzi . Najbardziej w 30STM irytuje mnie mentalność ich fanek,porównywalna jedynie z tą,którą mogą poszczycić się fani Biebera czy Lady Gagi . Są to w większości 12-15 letnie piszczące na widok idola gimnazjalistki,gotowe zrobić wszystko dla wykonawcy,za którym szaleją . No właśnie,w większości,bowiem mój chłopak również zalicza się do fanów tej grupy . Gdybym z nim nie była,pomyślałabym pewnie : 'Kurde,facet dobija do trzydziechy,niedługo będzie ojcem,a obkleja mieszkanie ( całe szczęście tylko jego ' pracownię ' ) plakatami,stylizuje się na wokalistę i ciągle gada o wspaniałości swojego idola . Na dodatek podobny do niego jak mało kto .Pewnie walnięty jakiś " . Jednak mam jeszcze w sobie trochę tolerancji i z bólem znoszę jego wariactwa,takie jak szukanie po całej Warszawie kartonowej podobizny Jareda z reklamy perfum . Cóż,chyba kocham tą duszę gimnazjalistki zamkniętą w ciele nauczyciela matematyki ...