poniedziałek, 9 kwietnia 2012

List do Fasolki .

List do Fasolki .
Wiem,jestem dziwna,piszę do bezimiennej Formy Istnienia Białka .

Fasolko ! Wiem o Twoim istnieniu miesiąc,był to czas intensywnych przemyśleń,wielu wątpliwości . Czy osoba,która ma w żyłach morfinę zamiast krwi może być odpowiedzialna za drugą osobę ? Chyba nie,ale jednak wszyscy wokół mnie wmawiają mi,że tak,że powinnam być szczęśliwa,że będzie cudownie,że zaczyna się niezapomniany stan . Oni nie wiedzą,że niezapomnianym stanem jest mój stan zdrowia,który przysporzył mi już naprawdę wielu kłopotów .

Ostatnio jednak pogodziłam się z myślą o tym,że jesteś obecna i nic tego nie zmieni . Tak,myślałam też o tym,żeby się z Tobą pożegnać . Z moją tolerancją na pewne substancje..to była tylko kwestia odpowiednich środków . Przepraszam Cię za to,naprawdę .

Chyba wiesz,że tu,gdzie jesteś,masz małe szanse ? A mimo to się tu zadomowiłaś ...Pewnie chcesz mi tym coś przekazać,jestem tego pewna .

To będzie najtrudniejsze wyzwanie w moim życiu,ale podejmuję się go,teraz już w pełni świadomie . Challenge accepted .